Jest pewien instrument VST, bez którego nie potrafiłbym dziś wyobrazić sobie produkcji muzycznej. Ów plugin jest prawdziwym "kombajnem", który z pewnością zadowoli każdego producenta, a totalnych amatorów nakręci do tworzenia muzyki. Mowa oczywiście o Nexusie niemieckiej firmy reFX.
Osobiście dowiedziałem się o nim od samego Screwaholica, potem oglądając jego making-of-video zapoznałem się z jego możliwościami. Nexus jest po prostu genialny! Jednak nie uwierzysz dopóki nie zobaczysz (a raczej zanim usłyszysz jego barwy).
Obecnie na rynku dostępna jest druga wersja tego potężnego VST wraz z 4GB biblioteką brzmień (zawarte jest w nim aż 650 presetów). A to i tak nie wszystko! Na stronie reFX znajdziecie również masę dodatkowych zbiorów barw, takich jak choćby Bigtone Signature czy Omicron, które wzbogacą plugin według Twoich potrzeb.
W założeniu miał być VST stworzonym do produkcji muzyki trance... Jednakże dziś, głównie dzięki dodatkowym paczkom brzmień tworzyć można dzięki jego pomocy dosłownie każdy rodzaj muzyki elektronicznej, od hip-hopu, przez ambient do house'u. Do wyboru, do koloru. Co tylko dusza zapragnie.
Zresztą, chyba nie muszę tu nikogo dłużej przekonywać - zobaczcie sami, co potrafi to cacko.
Kliknijcie w ten link, aby poznać możliwości Nexusa:
http://refxcache.com/nexus/nexus.mp3
Nexus jest doskonałym przedstawicielem nowej generacji syntezatorów wykorzystujących pamięć ROM, udostępnia rozbudowane, „tłuste” i nowoczesne barwy. Interfejs graficzny instrumentu jest przejrzysty i prosty w obsłudze. Centralną część zajmuje duży „wyświetlacz” wraz z ośmioma przyciskami pozwalającymi na wybór jego trybu pracy. Ponadto na panelu znajdziemy sekcje Filter Modifier i Amp Modifier, filtr o przełączanej charakterystyce (LP/BP/HP/Notch) i nachyleniu zbocza (6, 12, 24 dB/okt.) oraz efekty Delay i Reverb (firmy ArtsAcoustic). Do dyspozycji mamy też m.in. programowalny arpeggiator czy znaną już z syntezatora Vanguard funkcję Trancegate.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz